Pyszny czy przepyszny?

http://pysznyblancik.bydgoszcz.pl/ słyszeliście o takim blogu? Sama na niego trafiłam przypadkiem, ale nazwa boska, bo kto zna się na temacie, nie może powiedzieć, że blanciki nie są pyszne. Ze stuprocentową pewnością nie do jedzenia, wyłącznie do „inhalowania”, co uwielbiam robić o x lat. Pierwszego blanta zaproponował mi starszy brat i może szału nie było (jak to w większości przy pierwszym buchu). W późniejszym czasie sukcesywnie próbowaliśmy dalej i do na dzień obecny lubimy się odstresować gęstym, jak dla mnie pachnącym dymem.

Mój własny blog

Blanty to moja religia. Na 100% nie tylko, bo w grę wchodzą wszelkie sposoby palenia marihuany, a próbowałem na każdy znany mi i możliwy sposób. Założyłem sobie blog http://blantowo.bydgoszcz.pl/ i będę opisywał tam moje doznania po paleniu, niemniej jednak nie tylko. Cały świetny zagadnienie marihuany, moje doświadczenia, moich znajomych, umieszczę tam wszystko to co moim zdaniem warto przeczytać i wiedzieć. Pomimo, że ostatnimi czasy rozpocząłem mam już swoich czytelników (i to nie tylko znajomi), więc tym bardziej mi się pragnie.