Byłam sprytniejsza

Ostatnimi czasy robiłam u siebie mały remoncik, a właściwie odświeżanie, bo był malowany korytarzyk. Na początku pozaklejałam listewki i przy suficie taśmą malarską, aby w przyszłości nie było tyle szorowania. Oczywiście wcześniej przygotowałam się stosownie czytając wpis na blogu http://dlakazdego.bydgoszcz.pl/ o wszystkich typach tych w tej chwili taśm. A jedna drugiej wcale nierówna. A to dlatego, że szwagierka zakupiła pierwszą lepszą i po remoncie bardzo dobry tydzień męczyła się z poprawkami. Dlatego wolałam dołożyć 2 złote i zamknąć zagadnienie w jeden dzień.

 

 

Taka to firma się trafiła

Na blogu http://lukajtutaj.warszawa.pl/ znalazłam wpis dotyczący jak wybrać właściwą spółkę budowlaną. Wręcz sensownie jest są przedstawione odpowiednie działania. Szczerze to sama parę lat temu miałam z tym problem. Zamawiając ekipę remontową, myślałam, że będę mieć cudownie odnowione dom, jednak było więcej problemów niż pożytku z nich. Niby robili, ale nie robili, mąż musiał ich nawet gnać do roboty i jeszcze zostało niemało do życzenia po niby skończonej pracy. Dlatego warto aktualnie się posiłkować chociażby opiniami.

 

 

Współczując biednym sprzątaczkom

Na blogu http://blokfajny6666.seohex.net/ czytałam o innowacyjnych biurach ze szklanymi ściankami. No nie powiem, wrażenie wzrokowe jest niesamowite, bo i wszystko widać i człowiek faktycznie nie jest zamknięty sam w jakimś boksie, widzi co się dzieje dookoła. Dla nabywców niewątpliwie także takie właśnie biuro robi znaczne złudzenie, no bo dziwne, żeby nie robiło. Moje rozważenia dotyczą jednak tego… mycia tych wszystkich ścianek. Nie znam kobiet, które lubiłyby myć okna. Także serdecznie współczuję osobom, które zajmują się tym przykrym obowiązkiem.

 

 

Pyszny czy przepyszny?

http://pysznyblancik.bydgoszcz.pl/ słyszeliście o takim blogu? Sama na niego trafiłam przypadkiem, ale nazwa boska, bo kto zna się na temacie, nie może powiedzieć, że blanciki nie są pyszne. Ze stuprocentową pewnością nie do jedzenia, wyłącznie do „inhalowania”, co uwielbiam robić o x lat. Pierwszego blanta zaproponował mi starszy brat i może szału nie było (jak to w większości przy pierwszym buchu). W późniejszym czasie sukcesywnie próbowaliśmy dalej i do na dzień obecny lubimy się odstresować gęstym, jak dla mnie pachnącym dymem.

Mój własny blog

Blanty to moja religia. Na 100% nie tylko, bo w grę wchodzą wszelkie sposoby palenia marihuany, a próbowałem na każdy znany mi i możliwy sposób. Założyłem sobie blog http://blantowo.bydgoszcz.pl/ i będę opisywał tam moje doznania po paleniu, niemniej jednak nie tylko. Cały świetny zagadnienie marihuany, moje doświadczenia, moich znajomych, umieszczę tam wszystko to co moim zdaniem warto przeczytać i wiedzieć. Pomimo, że ostatnimi czasy rozpocząłem mam już swoich czytelników (i to nie tylko znajomi), więc tym bardziej mi się pragnie.

 

 

Ciekawy blog i jego wpisy

Słynne schody w filmach, o tym piszą na http://telewidz.warszawa.pl/ Z ciekawości zajrzałam, bo czemu nie? Najbardziej w pamięci i to bez przeglądania wpisu, zostały mi schody z Titanica, bo prawdopodobnie nie sposób je zapomnieć. Cudowne, przepiękne, z przepychem i one idealnie oddały ten luksus klasy wyższej. Ze stuprocentową pewnością ich nie mogło zabraknąć z słynnych schodach. Po resztę perełek w rankingu odsyłam do bloga wspomnianym na początku. W dodatku dowiecie się kto otrzymał Oskary w tym roku, również warto złożyć wizytę i przeczytać fajne wpisy.

 

 

Świetny przepis

Na blogu http://blogowo.katowice.pl/ znalazłam świetny przepis na lody domowe. Spróbowałam i wyszły ekstra. Najlepsze w tym Wam jest to, że owa receptura rzuciła mi się w oczy nie na blogu kulinarnym. Cieszy mnie to, że (na pewno nie ludzie) adminowie blogów wielotematycznych przykładają się do prowadzenia portalu. Na tych typowo tematycznych nie trzeba (choćby tak mi się wydaje) aż tak się gimnastykować, aby zostać zauważonym, bo tam wrzucasz co znajdziesz w danej dziedzinie i chyba tyle. Nie nuda rządzi.

 

 

Link i przyjemne wspomnienia

Z znajomymi mamy tak, że jak któryś z nas znajdzie coś nietuzinkowego w Internecie to przesyła to reszcie. Niedawno od przyjaciółki dostałam odnośnik do bloga http://trzebaobejrzec.warszawa.pl/ konkretnie do wpisu dotyczącego słynnych pociągów w filmach. Przejrzałam, bo bez powodu nie otrzymałam tego linka. Prezentacja zaczyna się od zeszłego wieku, a kończy na filmie z Johnny’m Depp’em, który razem nawet miałyśmy przyjemność oglądać. I pewnie dlatego podesłała mi adres, bo pamiętam, że śmiałyśmy się jak oszalałe na tej produkcji. Dobrze było sobie przypomnieć, zarówno film jak również rozrywkowy wieczór.

 

Nietypowe smaki lodów

Wyobraźcie sobie lody o smaku czosnku lub ogórków kiszonych… Jak dla mnie średnio, ale ze 100% pewnością znaleźliby się amatorzy takich w tym momencie zimnych smaków. Pisali jeszcze o lawendzie czy smaku ryby, a wiecie gdzie to znalazłam? Na blogu http://piszemyciekawie.wroclaw.pl jest cała lista ciekawostek o lodach i tam pomiędzy innymi, czasem zadziwiającymi faktami wychwyciłam właśnie te nietypowe smaki także pożądanego deseru. Jak już bym miała się decydować na któryś z tych smaków to wypadłoby na te ogórki, bo one są jeszcze najbliższe mojemu podniebieniu.

 

 

Lody czy lody?

Na pewnym blogu czytałam o zdrowych lodach, z wielką zawartością witamin, mega orzeźwiające. Wszystko fajnie, wyłącznie że to mowa o sorbetach, bo w sumie wyłącznie woda, czy sok i owoce. Lecz moje pytanie brzmi czy to są tak naprawdę prawdziwe lody czy również nie? Jak dla mnie, to tak nie do końca. Wiem, że w obecnych czasach najlepiej być fit i żywić się wyłącznie bio. Na pewno kto woli tak robić to bardzo proszę, jednakże ja nie należę do tych ludzi. I jak lody to jedynie te na mleku, albo nie gorzej – na śmietanie. Aha ten blog to http://takisobieblog.warszawa.pl