A miało być tak pięknie

W zeszłym roku siostra wymieniała okna w mieszkania z drewnianych na plastikowe. Wszystko ładnie pięknie, wyłącznie, że jesienią jak zrobiło się nieco wilgotniej w lokalu na ścianach zaczął pokazywać się czarny znienawidzony poprzez wszystkich grzyb. Mój mąż na to spojrzał i w tej samej chwili powiedział, że to wina kiepskiej wentylacji w domu. Zaczęłam trochę szukać i czytać w tym temacie (polecam wpis na blogu http://wejdzizobacz.katowice.pl/ ). Globalną sieć Internet podpowiada, że to prawda, więc na wiosnę siostra startuje z ekipą i sprzętem do zrobienia stosownej wentylacji.

 

 

Współczując biednym sprzątaczkom

Na blogu http://blokfajny6666.seohex.net/ czytałam o innowacyjnych biurach ze szklanymi ściankami. No nie powiem, wrażenie wzrokowe jest niesamowite, bo i wszystko widać i człowiek faktycznie nie jest zamknięty sam w jakimś boksie, widzi co się dzieje dookoła. Dla nabywców niewątpliwie także takie właśnie biuro robi znaczne złudzenie, no bo dziwne, żeby nie robiło. Moje rozważenia dotyczą jednak tego… mycia tych wszystkich ścianek. Nie znam kobiet, które lubiłyby myć okna. Także serdecznie współczuję osobom, które zajmują się tym przykrym obowiązkiem.